Siłą kobiet

Tematyka II wojny światowej to coś, co można znaleźć w wielu miejscach. Uczniowie poznają ją na lekcjach historii. Powstają filmy opowiadające o tym, co wtedy się działo. Każdego roku na świecie pokazuje się kilka lub nawet kilkanaście książek nawiązujących do tej tematyki. Dobrze, że nikt nie zapomina o czasach, które były bardzo ciężkie dla wielu narodów. To co się wtedy działo powinno być dowodem na to, że okrucieństwo i brutalność potrafi niestety wyjść z człowieka. Jednak wśród wrogów znajdowali się również przyjaciele walczący o innych. O takiej właśnie osobie opowiada właśnie książka pt.”Położna z Auschwitz“, której autorką jest Magda Knedler (https://www.taniaksiazka.pl/polozna-z-auschwitz-magda-knedler-p-1328316.html).

Wywózka do Auschwitz

Książka opisuje realną historię, która wydarzyła się podczas II wojny światowej. Położną o której wspomniano w tytule była Stanisława Leszczyńska, urodziła się w 1896 roku, a zmarła w 1976 roku. W czasie II wojny światowej męscy członkowie rodziny Leszczyńskich działali w strukturach Narodowych Sił Zbrojnych. Cała rodzina Leszczyńskich została aresztowana w nocy z 19 na 20 lutego 1943 r. Stanisława razem z córką trafiła do żeńskiego więzienia, a mężczyźni do osobnej placówki. Leszczyńska z córką została wywieziona do KL Auschwitz-Birkenau 17 kwietnia 1943. Stanisława Leszczyńska od tej pory była więźniem numer 41335. W obozie pełniła funkcję położnej. To ona umożliwiała wszystkim więźniarkom w miarę ludzki poród na starym piecu, który był przykryty dziurawym kocem. W czasach obozowych kobiety, które były więźniarkami nie miały szansy na normalne traktowane. Dopiero po pojawieniu się Leszczyńskiej ich sytuacja się trochę zmieniła.

“Mama” dla kobiet

To ona sprawiła, że dzieci, które przyszły na świat w obozie miała szansę na życie. Podczas pobytu w obozie przyjęła na świat ok. 3 tysiące porodów bez żadnego wsparcia i przy braku podstawowych narzędzi medycznych. Ona jako jedna jedyna miała odwagę, aby sprzeciwić się szatańskim praktykom doktora Mengele. Ona tuliła, wspierała, zawsze znalazła dobre słowo dla kobiet, którym dzieci były odbierane siłą. Nie mogła zrobić nic, aby dzieci zostały przy prawowitych mamach, ale maluszki miały szansę żyć w innym kraju, gdzie były z reguły wywożone. Kobiety – więźniarki pokochały ją i nazywały ją swoją “Mamą”. Jej odwaga i heroiczna walka przeciwko władzom obozowym sprawiała, że w tych nieludzkich warunkach znaleźć można było jasną, przyjazną duszę, która zawsze była dla innych wsparciem. Leszczyńska  była położną aż do momentu wyswobodzenia obozu przez Armię Czerwoną. “Położna z Auschwitz” to historia spisana na faktach.

Okładka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com